Drugi dzień festiwalu. Niestety, nie byłem w stanie pojawić się rano i widzieć wszystkie kapele, ale trzy które zobaczyłem zapadły mi w pamięć. Nienaganna gra świateł, dymu i niesamowitych muzycznych kompozycji. Ciężko było mi robić zdjęcia oddając się jednocześnie przeżywaniu show. Mam nadzieję, że poniższe zdjęcia przybliżą choć trochę klimat wówczas panujący.
Gdy przyjechałem trwał już koncert LENGVAI DAUŹTI, hardcore-owców z Litwy:
Litewski IR, kawał dobrego rock’n’roll-a!
CYTADELA: